JellyPages.com

niedziela, 23 czerwca 2013

Zbladłam

Oczywiscie kiedy dopatrzylam sie kiedy pisalam tutaj ostatni raz :/
Masakra!

Postaram sie to nadrobic  jak szybko dam rade :)
Poniewaz nigdy nie pokazalam mojego cudnego plaszczyka/kurteczki z New Moon ktory wieki temu do mnie dotarl az z Oregonu czynie to dzisiaj;


Kolor w rzeczywistosci nie jest tak wsciekly jak na tym zdjeciu,gdzies mialam foto mnie ubranej w te kurtke ale nie mam pojecia gdzie,najprawdopodobniej w telefonie:P Tak czy inaczej jest idealna rozmiarem i naprawde jest FANTASTYCZNIE uszyta i bardzo dopracowana.Wykonczeniowka na medal.

Pozostajac w temacie kurtek wymienilam swoja od poczatku za duza Dakote w rozmiarze M na mniejsza w rozmiarze XS ktora pasuje bardzo fajnie i w koncu lubie ja nosic a nie tylko ogladac :) Cudem jakims trafilam na nowiutka sztuke w dodatku z Niemiec wiec z MEGA niskim kosztem wysylki i mimo ze zaplacilam za nia naprawde duzo ( no ale przeciez dokonalam niemozliwego = jest nowa czyli cud prawdziwy ) to ostatecznie wyszlam na swoje bo te moja sprzedalam za kwote ktorej sie nawet nie spodziewalam. Prezentacja;



Nie lubie fotek telefonowych bo najczesciej sa kiepskiej jakosci ale... cos tam zawsze widac.
A moj kochany Plusz kupil mi ten sliczny portfelik na drobne ktory okazal sie tak maly ze faktycznie miesci tylko drobne ale i tak go kocham bo jest boski :]


A teraz kilka lupow typu "niemozliwe zeby to bylo tak tanie!biore!" hahaha na pierwszy ogien duze plakaty   jakie u mnie w pracy byly do wziecia za darmo albo za 10 pensow sztuka,


kolejna rzecz to klapeczki z Eclipse po ktore pojechalismy az do Bishopbriggs ( jakies kilkanscie kilometrow za miasto ale mialam cynk od Louise ze tam sa ) cale 99 pensow para;


Kiedy przypadkiem wchodzilam do Claire's nie sadzilam ze te przemile dziewczyny ktore tam pracuja wlasnie znalazly doslownie kilka rzeczy ktorych juz dawno nie powinno byc w sprzedazy a zawieruszyly sie gdzies na magazynie; dwie rzeczy czyli  piornik/kosmetyczka oraz kubek kupilam za cene nizsza niz pierwotnie kosztowala jedna rzecz :]


Na koniec jedna z rzeczy ktora trafilam okazyjnie ( mam kilka:P) i nie sadzilam ze moge to w ogole znalezc tam gdzie znalazlam plus nie musze dodawac jak bardzo sie zdziwilam. Jest to fantastyczny zestaw do makijazu oka czyli mini paletka trzech cieni w kolorach naturalnych z lusterkiem,maskara kolor brazowa czern i brazowa kredka do oczu. 



Mam jeszcze Bellowe mgielki do ciala z perlowym polyskliwym dodatkiem ( przyda mi sie na wakacyjny wyjazd)  ale nie mam jeszcze zdjec.Ta mgielka pojawila sie juz u mnie w zestawie z dwoma innymi i wiem ze pieknie pachnie kokosem,jezeli traficie na nia w dobrej cenie bierzcie.

Na dzisiaj to tyle.
Wroce niebawem,miejmy nadzieje:]

1 komentarz:

Gałagutek pisze...

Wszystko cudne, ale ja poproszę tą niebieską kurtałkę, tylko odpowiednio większą ;) i ten kubeczek z Edziem :D