JellyPages.com

czwartek, 15 listopada 2012

The very last minute....

Nie rozwlekając się zbytnio bo nie mam aktualnie głowy do niczego; za mniej więcej 4 godziny wybywam do kina pławić się w obrazie Breaking Dawn part 2!!!!!!! Yay!!! Nie wierzę że ten dzień wreszcie jednak nadszedł a odkąd wczoraj obejrzałam na żywo relację z naszej UK'ejowskiej premiery jest mi strasznie żal. Bo to już koniec,to ostatni film z serii i kończy się nasza przygoda z Bellą,Edwardem i Jacob'em.Nie ma juz na co czekać,zostało jedynie happily ever after....:) Odkąd uszłyszałam w poniedziałek scieżkę dzwiękową z filmu  (przyszła pocztą kupiona w pre-order) 

Breaking Dawn part2 soundtrack
 i okladka;



jestem zakochana w jednym utworze i czekam żeby usłyszeć go w filmie

dokładniej mowa o tym;


Poza tym wczoraj listonosz przyniósł bluzę;wylicytowana na Ebay za £7 juz dawno była na mojej liście ale  £20  wydawało mi sie sporą kwotą :)
Bluza jest bardzo fajna;


Muszę ja tylko wyprać bo przeleżała w czyjejś szafie jako nietrafiony rozmiarowo prezent dość długi czas sądząc po świeżości  zapachu :)
A dzisiaj rano....same cuda! To fantastyczny dzień pod wieloma względami! Długi czas przyglądałam sie na Ebay pościeli z New Moon i zawsze jakos nie kliknęłam "buy now" aż ostatecznie w niedzielę zupełnie przypadkiem odkryłam że cena obniżyła się znacznie i nietrudno zgadnąć co uczyniłam dokonawszy tego odkrycia :

New Moon double duvet cover

Kupiłam sukienkę.Sukienkę tę ujrzałam pierwszy raz na Kristen Stewart i od tego momentu zapragnęłam ja mieć.I chciałabym jej nawet gdybym ja ujrzała na kimkolwiek innym!!! Traf chciał że ją znalazłam na Ebay,jedyne £15  (oczywiście cena oryginalna coś około £120-£150 a na emerykaskim Ebay aktualnie jest jedna za $199 i są dwie chętne!!).Sukienka od FC (French Connection ) rozmiar 12 ale apsuje mi idealnie jak 10


I na Kristen;


Nice,prawda??
I na koniec "kapselki" które posiadam i mam zamiar przypiąć sobie jakieś dzisiaj wieczór:]



Idę dogorywać bo juz ledwo żyję z wrażenia!!!!!!!!!!!!!!

2 komentarze:

Gałagutek pisze...

Pewnie już wybyłaś z domu :D
Łupy wspaniałe!!
Tą pościel na pewno Tobie gwiznę ;)
Miłego seansu i czekam z niecierpliwością na relacje :D

Bovary pisze...

Zbieram szczękę z podłogi,przeglądając ostatnie wpisy.... Rzeczywiście jesteś prawdziwym FANEM tej sagi...No cóż ? Każdy ma jakieś swoje odchyły,nie ? *____* hehehehe :)))))))))))))))))

Ja na film idę w poniedziałek. Najbardziej martwi się moja Nati (6lat) która zna na pamięć wszystkie odcinki - mogłabyś se z nią podyskutować ^^ Moja Nati boi się,że jej nie wpuszczą.Aż wolę o tym nie myśleć.Bo bilet ma już zarezerwowany.

Buziaki Szalona Kobieto :*