JellyPages.com

czwartek, 11 października 2012

Jestem taka podekscytowana!

Wczoraj przyszła pocztą aż z Australii paczka.Miało jej to zająć od 2 do 3 tygodniu a doleciała już po tygodniu.W  środku szczęście wielkie-moja własna Dakota!!!Pierwszy Bellowaty zakup!

BB Dakota Lake Blue

Jeśli ktoś w dalszym ciągu nie kojarzy niech obejrzy Twilight raz jeszcze np. od sceny w której Bella uświadamia sobie że Edward jest tym kim jest.Ma ja na sobie min. podczas rozmowy z nim w lesie,w scenie na łące oraz w studiu balletowym.
Koszula która również była w paczuszce jest najwierniejszą alternatywą dla Bellowej koszuli również z Twilight;możecie ją sobie obejrzeć np na samym początku (m ją na sobie w pierwszych scenach w Phoenix aż do przyjazdu do domu Charlie'go).Moja nie pasuje tak dobrze bo to rozmiar M a lepsza byłaby S.Jednak nie narzekam!

H&M Divided plaid shirt

Czerwone auto w tle nie było zamierzone;zdjęcia robione były późnym popołudniem dlatego na zewnątrz :)
Licytuję jeszcze kilka Bellowych rzeczy więc spodziewajcie sie kolejnych wpisów:] jest jeszcze jedna rzecz którą kupiłam już i czekam aż przyjdzie;wypatrzyłam ją całkiem przypadkiem,szukając czegoś innego.Ten sweterek w opisie aukcji nie byl opatrzony tytułem "Bella Swan" dlatego można powiedziec że był tani.Belowy biznes bowiem nie należy do tanich,ceny jej rzeczy osiągaja ceny które moga przyprawić o bezdech czy palpitację,najczęściej zreszta aż ze stanów co sprawia że przesyłka kosztuje drugie tyle:/ Nie jest też łatwo to wszystko znaleźć;godzinami mozna siedzieć i przeglądać Ebay'e wszystkich krajów świata i wypytywać czy nie zechcą wysłać do naszego kraju.Zawsze chcą co nie zmienia faktu że to wszystko zabiera czas.Dlatego staram się jak mogę nie grzebac za dużo co oczywiście jest niemozliwe bo jeśli się chce coś fajnego wyhaczyć to trzeba sprawdzać na bieżąco kilka stron i koło sie zamyka.
tak czy owak może jutro pokażę kilka naprawde drobnych rzeczy;jedną któą mam już od jakiegoś czasu a dwie pozostałe przyszły dzisiaj pocztą.

Mam nadzieję że podoba się Wam wygląd bloga :)
Tak,na obsesje chyba lekarstwa nie ma.Jako komentarz do komentarza Madziorka na moim Emigrantkowym blogu napiszę tylko że rozumiem i ciese sie z tego bardzo!Przytoczę też opoieść mojej nauczycielki angielskiego z College'u która też jest wielką fanką Harrego Pottera.Ponieważ ESOL'owi nauczyciele podróżują po świecie ucząc języka zdażyło się naszej Kerry przebywać w Niemczech w czasie premiery którejś z książek o słynnym czarodzieju (rok chyba 2000 o ile dobrze pamietam).Opowiadała nam jak to stała przed dwunastą w nocy przed księgarnią w samym centrum któregoś z wielkich,niemieckich  miast otoczona przeogromnym tłumem ludzi przebranych za Harrego Pottera czy Hermionę.Ludzi w okularach,ciemnych płaszczach i z różdżkami w dłoniach.Nie wiem jak Was ale mnie to nie dziwi:] Ja to rozumiem:) Pytanie a po co to komu czy że to jakieś dziwactwo może zrodzić się chyba tylko w głowie osoby z czasów mojej babci czy mamy (chociaż mamy chyba nie,w końcu ona przetrwała mój proces wychowawczy więc nic,absolutnie nic jej zdziwić nie może!).

Gdziekolwiek nie pojdę ja krótko nie potrafie:/
Niestety.

3 komentarze:

Gałagutek pisze...

Blog wygląda obłędnie!!
Banerek wymiata!!
Ja rozumiem obłęd, chociaż mój nie jest aż tak głęboki :D
Czekam na kolejne Bellowe i nie tylko zakupy :D

marisol pisze...

Mi tak nie przeszkadza pomieszanie tematów na blogu :)
A ciuchy fajne!

Annettet pisze...

Kurteczka wymiata,ach pozazdrościć tylko.;)